Informacja, że to urządzenie ma 15 mm grubości (w najgrubszej części) robi wrażenie, ale gdy wziąć je do ręki, BenQ DC-X835 to po prostu kolejny, mały, niedrogi aparat. Chociaż obudowę wykonano z metalu, pod palcami czuje się oszczędności - wystarczy wcisnąć jeden z guzików umieszczonych blisko wyświetlacza, by zobaczyć jak na ciekłokrystalicznej powierzchni pojawiają się malownicze fale.
BenQ chwali się obiektywem Pentaxa, który ma zapewniać idealne kolory fotek. I faktycznie coś jest na rzeczy - talerz owoców sfotografowany DC-X835 wygląda na zdjęciu naprawdę apetycznie i żywo. Najwidoczniej jednak za optyką nie nadąża elektronika - na fotce wykonanej w słoneczny dzień w trybie krajobrazowym niebo okazuje się wyraźnie prześwietlone i zamiast błękitu nieba zobaczymy biel. A gdy przyjrzeć się fotce w większym zbliżeniu, na wierzch wychodzą dalsze problemy - liście drzew zlewają się w plamy; szczegóły są nieostre. Z drugiej strony, od taniego kompaktu nie należy wymagać olbrzymiej szczegółowości. Ważne, żeby fotografia wyglądała dobrze w jej naturalnym rozmiarze.
Ilość pikseli: 8 milionów
Zoom optyczny: x 3
Wielkość LCD: 2,5 cala
Nagrywanie filmów: tak, do 640 x 480 30 fps z dźwiękiem
Stabilizacja obrazu: cyfrowa
Algorytm usuwający szumy nie jest zbyt skuteczny. Nawet robiąc zdjęcia w nocy, należy wystrzegać się czułości wyższej niż ISO 100. Już przy ISO 200 pojawiają się zauważalne szumy, chociaż fotografia nadal będzie nadawała się do oglądania na ekranie komputera. W trybie ISO 400 zaczyna się tragedia, która trwa aż do dramatycznego finału przy czułości ISO 1600, przy której czarna podkładka pod mysz zamienia się w niebiesko-fioletową plamę, a zajmujący 1/8 zdjęcia rachunek ze sklepu jest kompletnie nieczytelny. Świat robi się nagle pełen dziwnych kształtów i kolorów, w dodatku bez zażywania niedozwolonych substancji! Jeśli jednak zmusić aparat do robienia zdjęć w ISO 100 i ustawić na statywie, nocne fotografie wychodzą całkiem nieźle. Statyw to jedyna forma stabilizacji, na jaką można liczyć, bo DC-X835 nie ma stabilizacji optycznej, a tak zwana stabilizacja cyfrowa, czyli de facto podbijanie ISO aż do 2000 to kompletna porażka.
DC-X835 każe na siebie czekać. Zdjęcie można zrobić w ok. 3 sekundy od wciśnięcia włącznik, co jest może dobrym wynikiem w przypadku aparatów wbudowanych w komórki, ale zupełnie nie przystoi nawet taniej cyfrówce - na przykład prosty Samsung L110 uruchamia się sekundę szybciej. Również podczas kręcenia filmów BenQ nigdzie się nie spieszy. Zauważenie, że właśnie przestaliśmy nagrywać telewizor, a w kadrze jest teraz dziecko bawiące się na podłodze zajmuje mu sporo czasu. Efekt: brzdąc będzie przez kilka chwil niedoświetlony. Dobrze, że nagrywając film można używać zoomu optycznego. Szkoda natomiast, że podczas zmiany ogniskowej mikrofon jest wyłączony (żeby nie zbierać odgłosów pracy obiektywu).
Podsumowanie
BenQ DC-X835 jest tani i ładny. Szkoda tylko, że tak słabo robi zdjęcia. Samo dobre odwzorowanie kolorów to nie wszystko; przydałaby się jeszcze sprawna elektronika, która potrafi prawidłowo dobrać parametry ekspozycji i usunąć szumy z fotek robionych przy wysokim ISO.
Typowy automat, którego jedyną ambicją jest wyglądać ładnie - z fotografowaniem bywa gorzej.
Niesamowite ilości szumów poczynając od ISO 400 Łatwo o prześwietlenia zdjęcia Przeciętna jakość wykonania obudowy Słaba jakość filmów Cienka obudowa Ładnie oddaje kolory (o ile zdjęcie nie wyjdzie prześwietlone) Pokrowiec w zestawie
Produkt: Microsoft Natural...
super zestaw